TEATR
VIS À VIS poleca...
premiery teatralne
|
OBŁĘD W TEATRZE |
|
| Genialny grafoman, wariat z Krupówek, narkoman, erotoman, wyklęty szaleniec – takimi epitetami obdarzali Witkacego współcześni. Jego powieść „Nienasycenie” na deski Teatru Studio przenosi Tomasz Hynek. | |
|
|
Zaadaptowanie tego poteznego tekstu na potrzeby spektaklu było przedsiewzieciem karkołomnym. „Nienasycenie” jest przeciez zarazem powiescia i antypowiescia, dziełem rozwlekłym, chaotycznym, niesłychanie dygresyjnym. Dlaczego zatem warto siegac po tak skomplikowany tekst? Rezyser Tomasz Hynek odpowiada jednoznacznie: W tej powiesci zawarta jest cała wizja swiata Witkacego, wszystkie jego poglady polityczne, społeczne czy filozoficzne. Poza tym, jest to literatura pisana cierpieniem. Pierwotny tytuł powiesci miał brzmiec „Obłed”, co zapewne dobrze oddaje równiez zamysł rezysera. W oryginalnej wersji jest to historia inicjacji młodego człowieka (w tej roli debiutujacy Krzysztof Kwiatkowski), jego intelektualnych, społecznych i erotycznych wtajemniczen. W tle rozgrywaja sie wydarzenia polityczne, w których Polska wystepuje w roli przedmurza zachodniej Europy, jak to bywa u Witkiewicza: wobec najazdu Chinczyków. – W naszym przedstawieniu centralna osia beda egocentryzm głównego bohatera i egocentryzm narodu, prowadzace w efekcie do obłedu – mówi Tomasz Hynek.– Jednoczesnie nie staramy sie zrobic „teatru czystej formy”, zastanawiac sie, jak wygladałby taki teatr współczesnie. To bedzie raczej amerykanska fabuła, nie robimy sztuki, tylko opowiadamy historie. |


